Alkohol tylko do 22? Sejm pracuje nad radykalnym zakazem

Dodano:
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Jeszcze jesienią Sejm może zdecydować o wprowadzeniu nocnej prohibicji w całym kraju, wynika z informacji pozyskanych przez "Rzeczpospolitą".

Chodzi o zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 22 do 6 rano. Takie rozwiązanie przewiduje projekt Lewicy, nad którym pracuje sejmowa podkomisja nadzwyczajna. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, projekt zakłada też zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz całkowity zakaz reklamy i promocji cenowych alkoholu.

Ponad połowa Polaków za zakazem

Według najnowszego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" ogólnopolski zakaz nocnej sprzedaży alkoholu popiera 54,9 proc. badanych. Najwięcej ankietowanych – 32,6 proc. – wskazało wariant obowiązujący od godz. 22 do 6 rano. Przeciwko jest 42,9 proc. respondentów.

Badanie pokazuje też wyraźne różnice społeczne. Zakazowi sprzeciwia się 62 proc. mężczyzn i tylko 25 proc. kobiet. W największych miastach przeciwników jest zaledwie 26 proc., podczas gdy w małych miastach – 47 proc.

Warszawa jako poligon

Od 1 czerwca w całej Warszawie obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 22 do 6 rano. Wcześniej nocna prohibicja obejmowała pilotażowo tylko Śródmieście i Pragę-Północ. Zakaz nie dotyczy restauracji ani Lotniska Chopina. Ratusz przekonuje, że pierwsze efekty są widoczne. Między listopadem 2025 a majem 2026 roku liczba nocnych interwencji Straży Miejskiej w Śródmieściu i na Pradze-Północ spadła o ponad 6 proc. Spadła też liczba interwencji policji związanych ze spożywaniem alkoholu w przestrzeni publicznej.

Jednocześnie pojawił się nieformalny rynek obchodzenia przepisów. W sieci zaczęły działać tzw. "e-meliny", czyli profile oferujące nocny dowóz alkoholu pod drzwi. Jak wynika z relacji, pół litra wódki kosztuje tam od 50 do 70 zł, piwo około 7 zł, a wino około 40 zł.

Jachira: Bardzo mi się nie podoba, że te ustawy zmierzają w tak radykalną stronę zakazów

Choć projekt procedowany jest przez rządzącą większość, nie brakuje krytyki także wewnątrz koalicji. Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki i Rozwoju głos zabrała posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira. – Bardzo mi się nie podoba, że te ustawy zmierzają w tak radykalną stronę zakazów. Za mało jest o edukacji i systemowym podejściu. Te zakazy po prostu nie działają – mówiła.

Jachira krytykowała też pomysły dotyczące piw bezalkoholowych. – To, że powstał zamiennik dla napojów alkoholowych, to nasze osiągnięcie. To cały czas wymaga odwagi, żeby nie pić. Atakowanie piw zero jest odmianą radykalizmu – oceniła.

Jak zapowiada Lewica, na początku lipca podkomisja ma przejść do pracy nad konkretnymi zapisami ustawy. We wrześniu projekt ma trafić pod obrady plenarne Sejmu. Jak przekazuje "Rz", część polityków nie wyklucza jednak, że głosowanie może odbyć się jeszcze przed wakacyjną przerwą.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...